23.01.2015

Piec - życie na wsi /part 2/

Kuchnia, to chyba najfajniejsze miejsce w domu. Jeżeli do tego stoi w niej piec na drewno i węgiel, to wręcz boskie.U mojej sąsiadki jest taka właśnie przytulna kuchnia szczególnie przeznaczona na posiady. Rano zaniosłam jej zamówione poduchy na stołki, w piecu już huczał ogień.
A to mój piec:)

4 komentarze:

  1. Fajne macie pomieszczenia. Mogłabym palić w takiej piecokuchni.

    OdpowiedzUsuń
  2. Sąsiadka sama daje radę, a mnie rzeczywiście przydałby się ktoś do pomocy :))) pakuj się !!!

    OdpowiedzUsuń
  3. Zawsze chciałam mieć piec i nie ma:( Piec byłby w komplecie z domkiem, którego też nie ma:))) Miałabym milutką kuchnię z widokiem na drzewa, gdzieś w środku niczego, z dala od wszystkiego,ja, mój kot i mój piec. Do tego szydełkowo nie tylko w kuchni, ale wszędzie gdzie się da:) Rozmarzyłam się absolutnie i tak mi teraz dobrze w tej wymarzonej kuchni siedzieć sobie przy stole niedaleko pieca. Szyby skute lodowymi wzorkami, a u mnie cieplutko, Na krześle też mam szydełkowe poduchy i szydełkowy koc z kwadratów zamotany, grzeje wspaniale..........marzenia są taakie fajne:)
    Pozdrowienia!:)

    OdpowiedzUsuń