24.10.2015

DROGA DO WOLNOŚCI


Oto inwestycja, mająca na celu przeciwdziałanie systematycznemu okradaniu nas przez firmy energetyczne: 
dostaję rachunek /180,-/, z którego wynika, że zużyłam prądu za 45 zeta reszta to stałe, zmienne, abonament, licznik, podatek, AKCYZA /czyli podatek od podatku/, płacę też za pana, który odczytuje  /6,-/, za dwie taryfy /dzienną i nocną/ i coś tam coś ...
I tak nie mam zielonego pojęcia o algorytmach wg których wyliczana jest moja faktura.

A to psikus, teraz ja będę samowystarczalna, a oni będą kupować ode mnie.



Oczywiście WIEM !!! że mnie będą oszukiwać w imię obowiązującego prawa, ale nikt mnie nie będzie szantażował uzależnieniem energetyki od wydobycia węgla.
 Węgiel, to też spora afera, mnie kosztuje 800.- tona, dostaję ok 750kg, w tym 1/3 kamienie.


TAK się wk...łam !!!







Kapciuszki wydziergane w trakcie przemyśleń o uczciwości Państwa wobec obywateli /na zamówienie - te kapcie/.


Brak komentarzy:

Prześlij komentarz