13.07.2016

Skarby mojego ogrodu /2/

Jak obiecałam, po kolei pokazuję wszystkie błyskawiczne udziergi przed najazdem gości.
 Specjalne zamówienie, wg ściśle określonego wzoru:


Może nie byłoby takiego "zapalenia płuc", gdyby nie dwutygodniowy poślizg kuriera z dostawą włóczki :) Pozdrawiam p. Kuriera !!!

Z powierzonego materiału wyszedł jeszcze kubraczek dla młodszej dziewczynki i


A oto przedstawiam kolejnego miłego gościa mojego ogrodu. Mała ropuszka ośmieliła się wyjść z ukrycia na pierwsze od tygodni krople deszczu.

Oj, nie łatwo było koleżankę sportretować :)))

2 komentarze: